Relacje z wydarzeń

„Jestem nudna z tym ciepłem” – spotkanie z Marzeną Rogalską

„Jestem nudna z tym ciepłem” – mówiła ze śmiechem Marzena Rogalska podczas spotkania autorskiego w Wąbrzeskiej Bibliotece, ale nikt z obecnych nie miał wątpliwości, że to właśnie to ciepło czyni ją tak wyjątkową.

Pełna energii, humoru i autentyczności – taka była nasza gościni 6 listopada. Dziennikarka, pisarka, autorka i osobowość telewizyjna od lat inspiruje swoją pasją, życzliwością i szczerością. Spotkanie poprowadził Jarosław „Jarro” Jaworski – twórca projektu Mocna Kultura, influencer i promotor sztuki, który doskonale wyczuł ton wieczoru: pełen emocji, humoru i wzajemnej sympatii.

Marzena Rogalska, znana z programów „Miasto Kobiet”, „Pytanie na Śniadanie”, „Kocham Cię Polsko”, „Rogalska Show” czy „Małe światy według Marzeny Rogalskiej”, opowiadała o swojej drodze zawodowej i o tym, jak zrodziła się w niej potrzeba pisania.
Jak przyznała, wszystko zaczęło się od „Miasta Kobiet”, gdzie poznała setki prawdziwych historii, które domagały się utrwalenia na kartach powieści. Tak powstały jej bestsellerowe książki – od trylogii o Agacie Donimirskiej po tetralogię o Karli Linde – pełne ciepła, emocji i życiowej prawdy.
Na pytanie o źródło empatii, która tak wyraźnie przebija z kart jej książek, Rogalska odpowiedziała z uśmiechem, że „takie postawy wyniosła z domu”. Ze wzruszeniem wspominała ojca – człowieka, który był „zakochany w swoich córkach”, codziennie rozśmieszał mamę i zawsze potrafił powiedzieć coś miłego każdej napotkanej osobie.

Przywołała też opowieść o Sokratesie i potrójnym sicie prawdy – filozofie, który odmawiał słuchania wieści, jeśli nie były one prawdziwe, dobre lub pożyteczne. To stało się punktem wyjścia do rozmowy o mocy słów – o tym, jak język potrafi budować albo ranić, i jak ważne jest, by „ćwiczyć się w życzliwości”.
Autorka zachęcała, by codziennie wybierać życzliwość, uśmiechać się do ludzi i szukać dobra nawet w drobiazgach. Wspominała także swoją serdeczną przyjaciółkę, Joannę Kołaczkowską, która niedawno odeszła. Mówiąc o żałobie i stracie, przytoczyła słowa psycholożki Ewy Woydyłło – by żal przemienić w wdzięczność za to, że dane nam było kogoś tak wspaniałego znać.
Spotkanie trwało ponad dwie godziny, a rozmowy i zdjęcia przeciągnęły się jeszcze długo. Mimo zmęczenia Marzena Rogalska miała dla wszystkich czas i uśmiech. Kiedy późnym wieczorem dopadł ją głód, uratował ją… chleb z masłem – jedyne, co miałyśmy o tej porze. Na szczęście kolacja czekała już w hotelu.

Na zakończenie Jarosław „Jarro” Jaworski podzielił się refleksją, która szczególnie nas ucieszyła:
„Ludzie wchodzą tu jak do siebie – wiedzą, gdzie szatnia, gdzie kawa. To wcale nie jest takie częste. W wielu miejscach widać dystans, a u was jest domowa atmosfera”.
Te słowa były najpiękniejszym podsumowaniem wieczoru – bo kultura ma sens wtedy, gdy łączy ludzi. A to spotkanie z pewnością zostanie w pamięci wszystkich uczestników na długo.

Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna
im. Witalisa Szlachcikowskiego
ul. Matejki 11 B
87-200 Wąbrzeźno
tel. (56) 688 28 92
e-mail: kontakt@biblioteka.wabrzezno.com

bip

Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej.